//////

Archive for the ‘Mowa i nauka’ Category

KONIECZNY ETAP PRACY

Koniecznym dalszym etapem pracy jest oparcie się na pojęciu funkcjonalnie zróżnicowanej struktury mózgu , co usiłuję uzasadnić i rozwinąć w książce pt. Elementy leksykologii i semio­tyki (1970), w szczególności w rozdziałach VIII — O formach i typach predykacji i IX Różnicowanie rzeczywistości na elementy i synteza tych elementów w myśleniu językowym. Opozycję pojęć podmiot — orzeczenie, na której oparłem i którą zakończyłem Kategorie słowotwórcze ilustrując ją elementarnie prostym sądem: to jest, rozumiem dziś jak opozycję obiektu percepcji i aktu predykacji. Ze względu na to, że drogi nerwowe prowadzące od receptorów zmysłowych do ośrodków mózgowych stano­wią ciągi nigdzie nie przerwane, nie tracące ze sobą w żadnym punkcie łączności materialnej, akt percepcji i akt predykacji są zasadniczo jednym aktem, czym się też tłumaczy nieokreślona mnogość możliwych apercepcyjnie determinowanych skojarzeń, mieszczących się w ramach schematu .

MYŚL O JEDNOŚCI

Myśl o jedności aktu percepcji i predykacji można dojrzeć już w określeniu Kartezjusza: „perceptio sive operatio intellectus”: wystarczy zrozumieć „intellectus” jako mózg, jako podmiot, który rea­guje na obiekt percepcji odruchem warunkowym rozpoznania lub orze­czenia o nim czegokolwiek. Za każdym krokiem ku coraz jaśniejszemu, rozleglejszemu rozumieniu tych zagadnień coraz żywiej uświadamiamy sobie prawdę słów Pawłowa: „nieskończenie więcej pozostaje do poznania, nii, to, co jest wiadome”. Z tych wszystkich rozważań wynika z całą oczywistością, jak olbrzymi obszar pracy leży przed nami, pracy, którą tylko wytrwała i konsekwentna w swej stopniowości analiza wciąż przybywającego materiału może po­woli (o tej powolności świadczą choćby wymienione wyżej daty 1928- 1919-1970) posuwać naprzód.

OCENA NIEZNANEGO

Okres 1950—1970 miałem wypełniony pracą nad Słownikiem. Tej pracy w znacznym stopniu zawdzięczam nastrój, któremu dałem wyraz w Elementach leksykologii i semiotyki (s. 122) w zdaniu, którym pozwolę sobie zakończyć niniejszy referat: „Otacza nas ocean nieznanego; wynu­rzające się nad powierzchnię jego fal słowa czy rzeczy są dla nas orienta­cyjnymi sygnałami, które postrzegamy płynąc po oceanie, wciąż po tym samym oceanie. Sygnały rzeczowe i sygnały słowne wywołują w nas po­dobne odruchy poznawcze, przeplatają się z drugimi, tworzą systemy wzajemnie się przenikające (por. np. wyżej uwagi o gr. (5Xv), poi. opalać t paliwo). Słowa świecą odbitym blaskiem rzeczy i gasilibyśmy to światło,, gdybyśmy chcieli rozszyfrować system znaków językowych badając tylko relacje słów do słów i odrywając słowa od tych bodźców, na które słowa są warunkowymi odruchami”.

 

OKREŚLAJĄCA FUNKCJA CZASOWNIKA

Określająca funkcja przymiotnika biały jest dwojgka: informuje on nas o tym, że desygnat wyrazu śnieg „jest białego koloru” (to jest genetiyus ąualitatis), czy też „ma kolor biały” — to jest inna konwencja frazeologiczna, inny typ predykacji. Prócz tego z wyrażenia biały śnieg dowiadujemy się, że .rzeczownik śnieg jest rodzaju męskiego: o tym informuje końcówka -y w przymiotniku biały. Ta informacja ma charakter metajęzykowy. Przeplatanie się elementów wiążących się z ce­chami desygnatów, uwydatniających je, z elementami relacyjno-gra tna- tycznymi stanowi najbardziej charakterystyczną właściwość systemów języków fleksyjnych. Obfitość form nie jest bogactwem języka (refleksje dotyczące tego tematu wraz z bogatym materiałem ilustracyjnym znajdu­jemy m. in. w PMlosophy of Orammar (1924) Jespersena, pracy dawnej, ale nie zdezaktualizowanej; rzeczy przemyślane są odporne na mszczące działanie czasu).

PROPONOWANE ODRÓŻNIENIE

Proponowane przez logików odróżnianie funkcji znaczeniowych cza­sowników znaczyć i oznaczać nie usuwa trudności i nie zawsze da się kon­sekwentnie. stosować. Gdybyśmy zadali sobie pytanie: jaką cechą powinno się odznaczać myślenie, żeby wzrastała nasza szansa osiągania celów poz­nawczych, wypowiadania sądów prawdziwych, to odpowiedź byłaby taka: trzeba myśleć intensywnie, wracać wielokrotnie do tych samych za­gadnień, ufać, że rozstrzygnięcie się znajdzie, nie rezygnując z trenowania mózgu, tak potrzebnego w pracy umysłowej, jak trening fizyczny przed rozpoczęciem zawodów. To jest zresztą odrębny temat. Dzięki myśleniu intensywnemu możemy widzieć zagadnienia z różnych stron i mieć nadzieję, że uda się nam dotrzeć do tez, które będziemy mogli traktować jako aksjomaty.